Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad jak i ministerstwo stoi na stanowisku, że ten przebieg obwodnicy, który posiada na dzień dzisiejszy decyzję środowiskową jest jedynym właściwym, właściwą obwodnicą Tarnowa i tak naprawdę dla rozwoju Tarnowa bardzo pozytywnym - podaje Maciej Ostrowski, dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA.
Mowa o wariancie, który biegnie po granicy Tarnowa i gminy Tarnów. Taki przebieg trasy był w przeszłości oprotestowany przez mieszkańców Rzędzina i Woli Rzędzińskiej. Później powstał pomysł, by zbudować łącznik z DK 94. Teraz GDDKiA zaznacza, że wariant podkarpacki nie będzie spełniał roli obwodnicy Tarnowa. Równocześnie dyrektor krakowskiego oddziału dodaje:
Namawiamy pana prezydenta Tarnowa, żeby tę decyzję podjął. Za moment – takie mamy informacje – ministerstwo poprosi oddział Generalnej Dyrekcji w Małopolsce, żeby przedstawiła czy te siedem obwodnic, które były rozdane parę lat temu będzie realizowane, czy nie. Tak naprawdę trzeba będzie zrobić résumé i pokazać, które obwodnice w Małopolsce są do realizacji, a które nie są. Żeby się nie stało tak, że miasto Tarnów straci możliwość finansowania tej obwodnicy.
Tu problemem mogą być właśnie pieniądze.
Zgodnie z przepisami zwłaszcza z Ustawą o finansach publicznych, odcinek drogi krajowej, obwodnicy, która przebiega przez miasto na prawach powiatu grodzkiego, musi być współfinansowane przez miasto. Tu powstaje problem z Tarnowem, że musi on udźwigną w granicach 40% finansowania tego odcinka, to jest około 400 milionów złotych. Tak było wyliczone, że taką kwotę miasto Tarnów musi wyłożyć ze swoich środków na budowę tej obwodnicy - dodaje Maciej Ostrowski, dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA.
W momencie gdyby doszło do inwestycji, to takie środki miasto Tarnów musiałoby wyłożyć w przeciągu 5 lat.