Kutno (woj. łódzkie). W kutnowskim szpitalu spłonął pacjent przywiązany do łóżka. Chory - ze względu na agresywne zachowanie - został przymocowany do łóżka pasami. W nocy, z niewiadomych jak dotąd przyczyn, zapalił się materac, na którym leżał. 37-latek miał poparzone 70 proc. ciała. Mimo starań lekarzy, zmarł.
TVN24 /x-news
13.03.2019 18:40
(aktualizacja 03.08.2023 12:34)
- Z relacji leżącego obok pacjenta wynika, że położył się spać i nie zauważył niczego szczególnego. Obudził go ogień, wtedy wezwał pomoc – poinformował Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Rzecznik szpitala w Kutnie, Justyna Sola-Stańczyk powiedziała, że pracownikom szpitala udało ugasić się płonące łóżko, na którym przebywał pacjent, następnie został on przewieziony na oddział intensywnej terapii, gdzie przeprowadzone czynności ratunkowe, mimo to mężczyzna zmarł.
- Chcemy ustalić co było przyczyną pożaru, jak to się stało, że łóżko zajęło się ogniem. Chcemy sprawdzić personel medyczny przestrzegał procedur bezpieczeństwa i czy pacjenci byli pod odpowiednią opieką – zaznaczył Krzysztof Kopania.
Podziel się
Oceń
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na FACEBOOKU!