Kraków. Krakowska prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie śmierci 34-letniego Piotra Kijanki. Zwłoki mężczyzny wydobyto z Wisły w marcu, po dwóch miesiącach od zaginięcia. Zdaniem prokuratury nie doszło do przestępstwa.
31.08.2018 20:30
(aktualizacja 18.08.2023 09:19)
Reklama
Śledczy uznali, że mężczyzna mógł wpaść do rzeki.
– Jak ustalono najbardziej prawdopodobną przyczyną śmierci Piotra Kijanki jest utonięcie. Był on tego dnia pod wpływem alkoholu i poruszał się w takim miejscu, że mógł nie zauważyć, gdzie kończy się brzeg nad Wisłą – wyjaśnił Janusz Hnatko, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Reklama
Podziel się
Oceń
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na FACEBOOKU!