Gdańsk, Wrocław. Od kwietnia w Polsce utonęło 157 osób. Ratownicy apelują o kąpanie się tylko w wyznaczonych i strzeżonych miejscach. Przypominają również, że "ludzie topią się w ciszy".
TVN24/x-news
12.07.2021 21:45
(aktualizacja 17.08.2023 17:42)
- Jeżeli jesteśmy na kąpielisku strzyżonym, są wieże i ratownicy. Jeżeli dzieje się coś złego, to ich informujemy, ale oni mają tak wyostrzony wzrok, że często jest tak, że ratownicy wyciągają dzieci, które topią się przy rodzicach, bo jak mówią rodzice "ono nie krzyczało", to jest mit. Człowiek topi się w ciszy – podkreśla Joanna Szulc z pomorskiego WOPR.
- Robiąc krok do rzeki mamy wody po kolana, robiąc drugi mamy już wody po pas, a robiąc trzeci krok mamy już ponad dwa metry. Osoba wchodząca do rzeki nie wie, że robiąc trzy kroki może stracić grunt pod nogami. Rzeka porwie taką osobę i mamy tragedię – wyjaśnił Krzysztof Skrzyniarz, prezes dolnośląskiego WOPR.
Podziel się
Oceń
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na FACEBOOKU!