"To pierwszy tego rodzaju incydent w naszej działalności i dokładamy wszelkich starań, aby nigdy więcej się nie powtórzył" - czytamy w oświadczeniu zakładu pogrzebowego "Hades". Firma przerwała kilkunastogodzinne milczenie po tym, jak w piątek wieczorem w Stalowej Woli z karawanu - wprost na ulicę - wypadły zwłoki kobiety.